Dziecięca naiwność — dar, który chroni i ślad, który pozostaje w dorosłym sercu

W ostatnim czasie temat dziecięcej ufności i naiwności powracał w mojej pracy terapeutycznej z wyjątkową intensywnością i poruszającą powtarzalnością, pojawiając się w opowieściach kobiet próbujących zrozumieć trudne relacje, w ich pytaniach o granice, lojalność oraz w subtelnym, często trudnym do nazwania poczuciu wewnętrznego rozdwojenia pomiędzy potrzebą bliskości a potrzebą ochrony samej siebie. Słuchając tych historii, coraz wyraźniej dostrzegałam, że pod warstwą dorosłych strategii radzenia sobie, racjonalnych uzasadnień i wyuczonych sposobów przetrwania istnieje bardzo delikatna część psychiki — ta sama, która kiedyś uczyła się ufać światu i ludziom, od których zależało jej bezpieczeństwo.

To właśnie w niej mieszka dziecięca naiwność.

Nie jest ona błędem rozwojowym ani oznaką niedojrzałości emocjonalnej, lecz pierwotnym ruchem serca ku więzi, bezpieczeństwu i miłości, który umożliwia człowiekowi przetrwanie oraz rozwój w pierwszych latach życia.

Dlaczego dziecko potrzebuje wierzyć w dobro dorosłego?

Małe dziecko przychodzi na świat w stanie całkowitej zależności fizycznej i emocjonalnej od opiekuna, a jego przetrwanie, regulacja emocjonalna oraz poczucie bezpieczeństwa są nierozerwalnie związane z jakością relacji z dorosłym. Aby móc rozwijać się psychicznie, eksplorować świat i budować poczucie stabilności, dziecko potrzebuje wierzyć, że osoba, od której zależy jego życie, jest dobra, przewidywalna i godna zaufania, nawet jeśli rzeczywistość bywa niespójna.

Jak wskazywał John Bowlby, twórca teorii przywiązania, wczesna więź z opiekunem stanowi podstawę struktury psychicznej człowieka, a poczucie bezpieczeństwa w tej relacji staje się fundamentem przyszłych relacji, regulacji emocjonalnej, zdolności do zaufania oraz poczucia własnej wartości.

Dziecko nie posiada jeszcze zdolności poznawczych ani emocjonalnych pozwalających realistycznie ocenić zachowanie dorosłego, dlatego nawet w obliczu chłodu, niespójności czy zranienia znacznie bezpieczniejsze dla jego psychiki jest utrzymanie przekonania:

„On jest dobry — coś musi być nie tak ze mną.”

To przekonanie nie wynika z logiki ani z refleksyjnego myślenia, lecz z głębokiej potrzeby zachowania więzi, od której zależy życie.

Psychoanalityk Donald Winnicott opisywał rolę „wystarczająco dobrej matki”, podkreślając, że dziecko nie potrzebuje opiekuna idealnego, lecz takiego, który zapewnia wystarczające poczucie bezpieczeństwa i emocjonalnej dostępności; jednak w percepcji dziecka obraz opiekuna często pozostaje dobry nawet wtedy, gdy doświadczenia są trudne, ponieważ utrata tej wiary oznaczałaby utratę poczucia bezpieczeństwa i oparcia.

Nie jest to więc naiwność w sensie braku wiedzy.

Jest to głęboka mądrość systemu przywiązania, który chroni życie i umożliwia rozwój.

Ufność jako fundament rozwoju emocjonalnego i relacyjnego

Dzięki dziecięcej ufności świat może stać się miejscem możliwym do poznania, a relacje przestrzenią, w której można wzrastać i doświadczać siebie w kontakcie z drugim człowiekiem. Ufność pozwala dziecku przyjmować miłość, regulować emocje poprzez bliskość opiekuna, rozwijać poczucie przynależności oraz budować wewnętrzne przekonanie, że relacje są bezpieczne i wartościowe.

Jak podkreślał Erik Erikson, pierwszym zadaniem rozwojowym człowieka jest zbudowanie podstawowej ufności wobec świata, która staje się fundamentem późniejszej zdolności do tworzenia więzi, podejmowania wyzwań oraz doświadczania sensu życia.

Bez tej pierwotnej ufności rozwój emocjonalny i społeczny byłby znacząco utrudniony, a świat mógłby jawić się jako miejsce nieprzewidywalne i zagrażające.

Ufność jest pierwszym mostem łączącym człowieka ze światem.

Ślad dziecięcej ufności w dorosłym życiu

Choć wraz z dorastaniem rozwijamy zdolność logicznego myślenia, krytycznej oceny sytuacji oraz większą autonomię emocjonalną, wzorce relacyjne zapisane we wczesnych doświadczeniach pozostają z nami i aktywizują się szczególnie w bliskich relacjach.

Dlatego w dorosłym życiu, gdy ktoś szczególnie dla nas ważny zachowuje się wobec nas w sposób raniący, niespójny lub przekraczający nasze granice, może pojawiać się silna tendencja do usprawiedliwiania tej osoby, tłumaczenia jej zachowań oraz minimalizowania własnego bólu, nawet wtedy, gdy doświadczenie jest wyraźnie trudne.

Możemy wtedy mówić do siebie:

„On miał trudne dzieciństwo.”
„Ona nie potrafi inaczej.”
„Na pewno nie chciał mnie zranić.”
„Przesadzam.”
„Powinnam być bardziej wyrozumiała.”

W tym procesie stopniowo oddalamy się od własnych uczuć, potrzeb i sygnałów płynących z ciała.

Nie jest to brak siły ani słabość charakteru.

To echo dziecięcej ufności, która kiedyś chroniła więź i zapewniała bezpieczeństwo.

Jak zauważa Alice Miller, dziecko uczy się zaprzeczać własnym emocjom, aby zachować miłość rodzica; w dorosłości mechanizm ten może przejawiać się w ignorowaniu własnych potrzeb w imię utrzymania relacji oraz unikaniu konfrontacji z prawdą emocjonalną.

Lojalność wobec więzi a wierność sobie

W pracy terapeutycznej często obserwuję, jak kobiety pozostają lojalne wobec relacji nawet wtedy, gdy relacja ta przynosi im ból, napięcie i poczucie utraty siebie, ponieważ więź jest dla nich wartością głęboko zakorzenioną w ich systemie emocjonalnym i doświadczeniu życia.

Nie wynika to z braku świadomości.

Nie wynika to ze słabości.

Wynika z ich zdolności do miłości, empatii oraz widzenia dobra w drugim człowieku.

Jednak trudność pojawia się w momencie, gdy lojalność wobec drugiej osoby zaczyna oznaczać nielojalność wobec samej siebie, gdy empatia wypiera granice, a nadzieja na zmianę zatrzymuje nas w doświadczeniu bólu i emocjonalnego zawieszenia.

Dojrzałość nie polega na utracie ufności

Dojrzałość emocjonalna nie polega na rezygnacji z ufności ani na zamykaniu się na relacje w obawie przed zranieniem, lecz na rozwijaniu zdolności świadomego zaufania, które łączy otwartość serca z uważnością na własne potrzeby, granice i doświadczenie.

Dojrzałość pozwala:

widzieć dobro w drugim człowieku, a jednocześnie dostrzegać rzeczywistość;
kochać, a jednocześnie chronić siebie;
pozostawać otwartą na relację, a jednocześnie nie porzucać siebie;
być lojalną wobec więzi, a zarazem wierną własnemu doświadczeniu.

Jak pisał Carl Rogers, zdrowie psychiczne rozwija się tam, gdzie człowiek może pozostawać w kontakcie z własnym doświadczeniem oraz uznawać je za wiarygodne źródło wiedzy o sobie.

Świadomość nie odbiera ufności jej piękna.

Nadaje jej dojrzałą, stabilną formę.

Zatrzymać się i zauważyć

Kiedy w relacji pojawia się ból, napięcie lub poczucie niesprawiedliwości, zatrzymanie się i skierowanie uwagi ku sobie może stać się początkiem odzyskiwania wewnętrznej równowagi i kontaktu z własną prawdą emocjonalną.

Możemy wtedy zapytać siebie:

Czy chronię relację kosztem siebie?
Czy usprawiedliwiam zachowania, które mnie ranią?
Czy ignoruję własne uczucia, aby utrzymać więź?
Czy moja lojalność nie zamienia się w rezygnację z siebie?

Pytania te nie mają niszczyć relacji ani podważać wartości więzi.

Mają przywracać równowagę pomiędzy byciem dla innych a byciem dla siebie.

Czułość wobec tej części siebie

Dziecięca naiwność nie jest czymś, co należy w sobie wykorzenić, przekroczyć czy naprawić. Jest częścią naszej zdolności do miłości, źródłem empatii oraz fundamentem bliskości, której jako ludzie głęboko potrzebujemy.

Nie chodzi o to, aby ją utracić.

Chodzi o to, aby otoczyć ją świadomością, dojrzałością i czułością.

Aby do dziecięcej ufności dołączyć dorosłą mądrość, zdolność rozpoznawania własnych potrzeb oraz odwagę stawania po swojej stronie.

Bo dojrzałość nie polega na zamykaniu serca.

Polega na tym, że serce pozostaje otwarte — a my pozostajemy obecni także dla siebie.

Źródła i inspiracje

  • John Bowlby

 – teoria przywiązania i znaczenie wczesnej więzi

  • Attachment and Loss. Vol. 1: Attachment (1969)
  • A Secure Base: Parent-Child Attachment and Healthy Human Development (1988)

Donald Winnicott

– koncepcja „wystarczająco dobrej matki” i rozwój self

  • Playing and Reality (1971)
  • The Maturational Processes and the Facilitating Environment (1965)

Erik Erikson

– rozwój psychospołeczny i podstawowa ufność

  • Childhood and Society (1950)
  • Identity: Youth and Crisis (1968)

Alice Miller

– wpływ dzieciństwa na dorosłe funkcjonowanie emocjonalne

  • The Drama of the Gifted Child (1979)
  • Thou Shalt Not Be Aware: Society’s Betrayal of the Child (1984)

Carl Rogers

– autentyczność i kontakt z doświadczeniem wewnętrznym

  • On Becoming a Person (1961)
  • A Way of Being (1980)

Z serca,

Kornelia🍀

Podziel się swoją opinią
kornelia.cichon@badzmyradufni.pl

kornelia.cichon@badzmyradufni.pl

Artykuły: 92

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *