O byciu wystarczającą / wystarczającym
Osoby, które „ogarniają” wszystko na zewnątrz — te silne, odpowiedzialne, wspierające, takie, na które zawsze można liczyć — bardzo często są tymi samymi osobami, które w środku noszą napięcie, zmęczenie, poczucie pustki albo cichy lęk, że… jednak nie są do końca wystarczające.
I właśnie te osoby najbardziej porusza moment, w którym odkrywają, że w bezpiecznej przestrzeni nie muszą już niczego udowadniać.
Że mogą zdjąć zbroję, odetchnąć i po prostu być — bez zasługiwania, bez warunków, bez roli „tej silnej / tego silnego”.
To pokazuje, jak ogromne znaczenie ma poczucie bezpieczeństwa i środowisko, w którym możemy być sobą.
To ono często pozwala poczuć, że naprawdę wystarczasz, że nie musisz na nic zasługiwać.
Że masz prawo istnieć — ze swoim chaosem, bólem, zmęczeniem, ale też z marzeniami, czułością i potrzebami.
Dlaczego wiele „ogarniętych” osób czuje się niewystarczające?
🔸 Źródła poczucia „niewystarczalności”
- W psychologii funkcjonuje pojęcie inferiority complex — chronicznego poczucia bycia „gorszym”, „niewystarczającym”, mniej wartościowym.
To nie jest diagnoza, ale schemat poznawczy, który często powstaje w dzieciństwie: gdy akceptacja przychodziła za bycie grzeczną, pomocną, odpowiedzialną.
Gdy „bycie sobą” zastąpiła próba zasługiwania.
(Źródła: Wikipedia; psychoswoboda.pl) - Wiele wysoko funkcjonujących osób doświadcza imposter syndrome.
Mimo realnych sukcesów czują, że „to przypadek”, że „nie są wystarczająco dobre”, że „ktoś w końcu odkryje prawdę”.
Na zewnątrz kompetencja — wewnątrz wstyd, lęk i nieustanna presja.
(Źródła: integrative-psych.org; Simply Put Psych) - Społeczne i rodzinne oczekiwania — by być silną, pomocną, niezawodną — potrafią stworzyć warunkowe poczucie wartości.
„Zasługuję wtedy, kiedy… jestem grzeczna, pomocna, idealna, ogarnięta.”
Ten schemat w terapii bywa nazywany „wadliwość / bycie nie dość”.
(Źródło: psychoswoboda.pl)
🔸 Jak to wpływa na codzienność, relacje i psychikę?
- Chroniczne poczucie niewystarczalności wiąże się z niską samooceną, negatywnym self-talkiem, trudnością w przyjmowaniu komplementów, porównywaniem się do innych.
Długoterminowo prowadzi do lęku, depresji, wyczerpania emocjonalnego.
(Źródła: psychologiahoryzonty.pl; Verywell Mind) - W imposter syndrome typowy jest przewlekły stres.
Ciągłe napięcie: „muszę udowodnić”; „muszę się starać bardziej”; „może w końcu zobaczą, że nie jestem taka dobra”.
To obciąża system nerwowy i prowadzi do wypalenia.
(Źródło: integrative-psych.org) - To wszystko tworzy maskę: na zewnątrz działanie, energia, odpowiedzialność — a w środku zmęczenie, pustka, lęk.
Ten rozdźwięk bywa jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń dorosłości.
Dlaczego czujemy się inaczej, gdy możemy „zdjąć zbroję”?
- W psychologii coraz większe znaczenie przypisuje się self-acceptance — akceptacji siebie, ze słabościami i niedoskonałościami, jako fundamentowi zdrowia psychicznego.
To nie jest rezygnacja z rozwoju — to stworzenie dla siebie bezpiecznej bazy.
(Źródła: Wikipedia; Academy of Coaching) - Kiedy jesteśmy w środowisku, w którym nie trzeba nic udowadniać, obniża się poziom lęku i napięcia.
Nasz układ nerwowy może wejść w stan „odpocznij i odbuduj”.
Wysoka wrażliwość, emocje, potrzeby — zamiast być ukrywane — mogą zostać zauważone i zrozumiane. - Relacje oparte na akceptacji są jednym z najważniejszych czynników zdrowia psychicznego.
Badania pokazują, że stabilne, wspierające więzi podnoszą dobrostan emocjonalny i zmniejszają poczucie osamotnienia oraz stres.
(Źródła: Academy of Coaching; Pressto)
Właśnie dlatego tak często czujemy ulgę, kiedy trafiamy na kogoś, przy kim można oddychać bez presji.
Przy kim można być człowiekiem.
Przy kim naprawdę wystarczasz.
Co pomaga wracać do poczucia „jestem wystarczająca / wystarczający”?
1. Uważność na momenty, w których próbujesz zasłużyć
„Muszę bardziej”,
„Nie mogę odmówić”,
„Powinnam to udźwignąć” —
to sygnały starych schematów.
Świadomość zaczyna je rozplątywać.
2. Self-compassion — życzliwość wobec siebie
Badania Kristin Neff pokazały, że self-compassion:
- obniża lęk,
- zmniejsza krytykę wewnętrzną,
- buduje stabilną samoocenę.
To praktyka mówienia do siebie tak, jak mówiłabyś do osoby, którą kochasz.
3. Self-affirmation — wracanie do swoich wartości
Regularne przypominanie sobie, kim jesteś — nie z pozycji ról czy osiągnięć, ale z pozycji wartości i serca — wzmacnia wewnętrzny fundament.
4. Świadomy dystans do perfekcjonizmu i porównań
Zatrzymywanie się i pytanie:
„Czy ja naprawdę muszę?”
„Czy to wynika z mojej potrzeby, czy z lęku przed oceną?”
To esencja powrotu do swoich granic i własnego tempa.
5. Relacje, w których można być sobą
Relacje bez masek, bez presji, bez wyścigu.
Takie, które leczą.
Jesteś wystarczająca. Wystarczający.
Nie dlatego, że coś robisz.
Nie dlatego, że dowodzisz.
Nie dlatego, że nadążasz.
Po prostu dlatego, że jesteś.
Masz prawo istnieć — dokładnie taka/taki, jaka/jaki jesteś.
Z serca,
Kornelia🍀
Źródła / inspiracje merytoryczne
• Wikipedia – Inferiority Complex, Self-Acceptance, Self-Compassion, Self-Affirmation Theory
• psychoswoboda.pl – artykuły o schematach: wadliwości, bycia „nie dość”, warunkowej miłości
• integrative-psych.org – materiały o imposter syndrome i zdrowiu psychicznym
• Simply Put Psych – materiały psychoedukacyjne o poczuciu własnej wartości
• psychologiahoryzonty.pl – artykuły o samoocenie i wewnętrznym krytyku
• Verywell Mind – opracowania dotyczące lęku, wyczerpania i samooceny
• ACADEMY OF COACHING – materiały o coachingu, self-acceptance i pracy z wartościami
• PRESSto – publikacje o relacjach, bliskości i zdrowiu emocjonalnym