Ciało pamięta.
O tym, dlaczego historia człowieka zapisuje się nie tylko w psychice, ale również w ciele
W oczach człowieka bardzo często można zobaczyć znacznie więcej, niż jest on gotowy lub zdolny opowiedzieć słowami, ponieważ niezależnie od tego, jak bardzo próbujemy organizować swoje doświadczenia na poziomie logicznym i poznawczym, ogromna część naszego życia psychicznego pozostaje zapisana nie w narracji, lecz w ciele, mimice, sposobie oddychania, napięciu mięśniowym, postawie oraz jakości obecności, z jaką funkcjonujemy w relacji z samymi sobą i z innymi ludźmi.
Człowiek niesie swoją historię nie tylko w pamięci autobiograficznej, lecz również w układzie nerwowym, a współczesna psychologia, neurobiologia oraz psychotraumatologia coraz wyraźniej pokazują, że doświadczenia emocjonalne — szczególnie te długotrwale przeciążające psychikę — nie kończą się w momencie, w którym „wydarzenie mija”, ponieważ organizm bardzo często przechowuje ich konsekwencje dużo dłużej, niż świadomość jest w stanie uchwycić.
- Ciało jako przestrzeń pamięci emocjonalnej
Jeszcze kilkanaście lat temu psychologia w dużej mierze koncentrowała się przede wszystkim na procesach poznawczych, analizie myśli oraz interpretacji doświadczeń, natomiast współczesne podejścia terapeutyczne coraz mocniej podkreślają, że człowiek jest systemem całościowym, w którym psychika i ciało pozostają ze sobą w nieustannej, wzajemnej relacji.
Z perspektywy neurobiologii doświadczenie emocjonalne nie jest wyłącznie „stanem psychicznym”, lecz jednocześnie procesem fizjologicznym angażującym autonomiczny układ nerwowy, napięcie mięśniowe, oddech, rytm serca oraz reakcje hormonalne organizmu, co oznacza, że każde intensywne doświadczenie pozostawia po sobie określony ślad także na poziomie somatycznym.
Właśnie dlatego człowiek może „rozumieć”, że pewien etap życia już minął, a jednocześnie nadal reagować napięciem, lękiem, wycofaniem albo chronicznym zmęczeniem, ponieważ ciało bardzo często funkcjonuje według mechanizmów zapisanych dużo głębiej niż świadoma narracja.
W swojej przełomowej książce The Body Keeps the Score Bessel van der Kolk opisuje, że organizm człowieka „zapamiętuje” doświadczenia traumatyczne poprzez utrwalone wzorce pobudzenia układu nerwowego, napięcia mięśniowego oraz sposobu reagowania na świat, nawet wtedy, gdy sama historia wydarzenia została częściowo wyparta lub zracjonalizowana.
- Kobiece ciało i chroniczne napięcie emocjonalne
W praktyce terapeutycznej bardzo często można zauważyć, że kobiety przez lata funkcjonują w stanie przewlekłego napięcia psychofizycznego, które bywa społecznie normalizowane i interpretowane jako „codzienność”, „odpowiedzialność” albo „radzenie sobie”, mimo że organizm od dawna wysyła sygnały przeciążenia.
Wiele kobiet funkcjonuje w permanentnym stanie gotowości emocjonalnej — do opieki, reagowania, przewidywania potrzeb innych, kontrolowania sytuacji oraz utrzymywania relacji — co z perspektywy układu nerwowego oznacza bardzo częste pozostawanie w stanie podwyższonej aktywacji, a więc w stanie, w którym organizm nie ma przestrzeni na pełną regenerację i bezpieczne rozluźnienie.
Teoria poliwagalna stworzona przez Stephen Porges pokazuje, że poczucie bezpieczeństwa psychicznego nie jest jedynie „stanem emocjonalnym”, lecz przede wszystkim stanem biologicznym organizmu, ponieważ dopiero wtedy, gdy układ nerwowy odbiera otoczenie jako względnie bezpieczne, człowiek może wejść w stan regulacji, kontaktu ze sobą, spontaniczności oraz autentycznej obecności.
Jeżeli jednak organizm przez długi czas funkcjonuje w przeciążeniu, napięciu lub chronicznym stresie, ciało zaczyna przechowywać ten stan jako nową „normę”, a konsekwencją mogą być między innymi trudności z odpoczynkiem, problemy psychosomatyczne, zmęczenie emocjonalne, poczucie odłączenia od siebie albo trudność w odczuwaniu własnych potrzeb.
- Dlaczego ruch, oddech i praktyka ciała mają znaczenie terapeutyczne
Z tego właśnie powodu współczesna psychoterapia coraz częściej integruje pracę poznawczą z pracą somatyczną, ponieważ samo rozumienie mechanizmów psychicznych nie zawsze wystarcza do przywrócenia organizmowi poczucia bezpieczeństwa i regulacji.
Ciało nie reaguje na intelektualne deklaracje, lecz na doświadczenie.
Można więc przez wiele lat mówić sobie, że „wszystko jest dobrze”, a jednocześnie nadal funkcjonować w chronicznym napięciu mięśniowym, płytkim oddechu i stanie wewnętrznej mobilizacji, ponieważ układ nerwowy nie został realnie przeprowadzony przez doświadczenie rozluźnienia, obecności i bezpieczeństwa.
Właśnie dlatego praktyki oparte na ruchu, oddechu, uważności i kontakcie z ciałem mogą mieć tak głęboko regulujący wpływ na psychikę człowieka.
Regularny ruch, joga, świadoma praca z oddechem czy praktyka uważności wpływają między innymi na obniżenie aktywacji współczulnego układu nerwowego, poprawę regulacji emocjonalnej oraz zwiększenie świadomości interoceptywnej, czyli zdolności odczuwania sygnałów płynących z własnego organizmu.
Z perspektywy psychologicznej oznacza to, że człowiek zaczyna stopniowo odzyskiwać kontakt ze sobą nie poprzez analizowanie siebie, lecz poprzez ponowne „zamieszkiwanie” własnego ciała.
- Wrażliwość jako siła adaptacyjna, nie słabość
W kulturze nastawionej na efektywność, działanie i wysoką produktywność wrażliwość przez wiele lat była interpretowana jako cecha utrudniająca funkcjonowanie, natomiast współczesna psychologia coraz częściej pokazuje, że zdolność głębokiego odczuwania, reagowania i odbierania sygnałów z otoczenia może być jedną z najważniejszych kompetencji adaptacyjnych człowieka.
W tym kontekście niezwykle poruszająca pozostaje refleksja zawarta w Women Who Run With the Wolves autorstwa Clarissa Pinkola Estés, która opisuje kobiecą wrażliwość nie jako kruchość, lecz jako formę głębokiej responsywności wobec życia.
Człowiek wrażliwy bardzo często odbiera więcej, głębiej przeżywa doświadczenia, silniej reaguje emocjonalnie i intensywniej odczuwa relacje, co oczywiście może wiązać się z większą podatnością na przeciążenie, ale jednocześnie daje ogromną zdolność empatii, intuicji, twórczości oraz autentycznego kontaktu z drugim człowiekiem.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy człowiek przez lata uczy się tłumić własną wrażliwość, ponieważ organizm bardzo często płaci za to chronicznym napięciem, zmęczeniem oraz stopniowym oddalaniem się od siebie.
- Ciało jako miejsce powrotu do siebie
W praktyce terapeutycznej jednym z najważniejszych procesów nie jest wyłącznie „rozwiązywanie problemów”, lecz stopniowe odbudowywanie bezpiecznej relacji człowieka z samym sobą, ponieważ wiele osób przez lata funkcjonuje bardziej „obok siebie” niż naprawdę w kontakcie ze sobą.
I właśnie dlatego tak ogromne znaczenie mają momenty, w których człowiek może zatrzymać się, oddychać, poruszać ciałem, doświadczać obecności oraz przestać na chwilę funkcjonować wyłącznie w trybie zadaniowym.
Czasami to właśnie podczas praktyki ruchu, jogi, świadomego oddechu albo zwykłego doświadczenia bycia pomiędzy innymi ludźmi organizm po raz pierwszy od bardzo dawna zaczyna odczuwać, że nie musi już cały czas walczyć, kontrolować i pozostawać w napięciu.
A wtedy ciało zaczyna robić to, do czego zostało stworzone — regulować się, odzyskiwać równowagę i stopniowo wracać do życia.
- Podsumowanie: historia zapisana w człowieku
Można więc powiedzieć, że człowiek nie nosi swojej historii wyłącznie w pamięci psychicznej, lecz w całym swoim organizmie, ponieważ każde doświadczenie pozostawia ślad nie tylko w narracji, ale również w sposobie oddychania, poruszania się, reagowania i przeżywania relacji.
Dlatego troska o ciało nie jest jedynie działaniem estetycznym ani wyłącznie zdrowotnym, lecz bardzo często staje się formą psychicznego i emocjonalnego zaopiekowania się sobą.
Nie chodzi więc wyłącznie o ruch.
Chodzi o odzyskiwanie kontaktu ze sobą.
O powrót do własnego ciała jako miejsca bezpieczeństwa, obecności i życia.
Być może właśnie dlatego w oczach człowieka tak często można zobaczyć całą historię.
Ponieważ ciało pamięta to, czego słowa nie zawsze potrafią wypowiedzieć.
Z serca,
Kornelia🍀
Źródła i odniesienia psychologiczne
- Bessel van der Kolk — The Body Keeps the Score: Brain, Mind, and Body in the Healing of Trauma
- Stephen Porges — Polyvagal Theory
- Peter Levine — Somatic Experiencing
- Jon Kabat-Zinn — mindfulness-based stress reduction (MBSR)
- Daniel Siegel — interpersonal neurobiology
- Women Who Run With the Wolves — Clarissa Pinkola Estés